Domy nazywane potocznie ,,bliźniakami” mogą być eleganckie i spójne. Trzeba tylko znaleźć sąsiada, który będzie myślał podobnie jak my i nie w głowie mu będzie wprowadzanie swoich ekstrawaganckich wizji architektonicznych. Kiedy dom bliźniak przysparza kłopotów, a kiedy daje powody do radości?

Co to jest dom ,,bliźniak”?
Domy nazywane bliźniakami to nic innego jak hybryda domu wolnostojącego z zabudową szeregową. Budowa ,,bliźniaka” pozwala zwykle korzystać z przestronnych wnętrz oraz dużych ogrodów. Z drugiej jednak strony nie każdemu przypadnie do gustu tak bezpośrednia bliskość sąsiada za ścianą.

Finansowo na plus
Osoby, które zdecydowały się na dom w zabudowie bliźniaczej myślą przede wszystkim o obniżeniu kosztów. A oszczędności mogą być całkiem spore, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że kosztami całego przedsięwzięcia budowlanego można się podzielić – kosztem robocizny, materiałów budowlanych, etc. Obecnie http://www.projektyzwizja.pl – projekty domów nowoczesnych są już tak różnorodne, a paleta możliwości tak szeroka, że nawet domy bliźniacze mogą wyglądać estetycznie, nowocześnie i elegancko.

Dużo zalet ma także sama eksploatacja budynku: ściana łącząca każdą z części może znacząco poprawić warunki termiczne, a co zatem są spore szanse na obniżenie kosztów ogrzewania. Domy w zabudowie bliźniaczej nadają się bardzo dobrze do zabudowy wąskich działek, które mają szerokość nie większą niż 16 m. Bliźniak postawiony w niezwykle ciasnej zabudowie, typowej przecież dla najbardziej zaludnionych obszarów, będzie prezentował się znacznie lepiej, niż dwa osobno postawione domy  z wąskimi frontami.

Sąsiad – mocne spoiwo, czy słaby punkt?
Sąsiad, który znajduje się za ścianą może także wywoływać poczucie bezpieczeństwa. Jego czujne oko może odstraszyć złodziei lub chuliganów. Czasami działa nawet lepiej niż najlepszy system alarmowy.

Nie można jednak pominąć kwestii nieco mniej pozytywnej – jeśli decyzje sąsiada co do renowacji budynku, koloru elewacji, dachówki, roślinności w ogrodzie są zbieżne, to świetnie! W większości przypadków jednak dochodzi do sytuacji w których sąsiedzi nie mogąc się dogadać zaczynają robić sobie na złość i w efekcie możemy oglądać zabudowy bliźniacze, które nie wyglądają ani trochę bliźniaczo. Przed podjęciem decyzji o wspólnej inwestycji dobrze jest zastanowić się nad naszym ,,kandydatem” na sąsiada. W końcu zamierzamy spędzić z nim długie, wspólne lata.